Dziewczynko, mówię Ci, wstań – droga do Kobiety Bożej

„Dziewczynko, wstań” – odzyskaj swoje poczucie GODności 

Są to słowa, które budzą, przenikają ciszę, w której nauczyłaś się żyć „mniej”, ciszę pełną wstydu, zranień i utraconego poczucia własnej wartości.

„Dziewczynko, mówię ci – wstań” (Mk 5,41)

To nie jest tylko historia o cudzie sprzed dwóch tysięcy lat. To zaproszenie, które Jezus kieruje dziś – do każdej kobiety, która gdzieś po drodze przestała czuć swoją godność. Kiedy kobieta „zasypia” w sobie. Córka Jaira była uznana za martwą, ludzie wokół już się poddali, ale jej ojciec uwierzył, że Jezus może ją wskrzesić.

W życiu wielu kobiet ten „sen” nie wygląda jak fizyczna śmierć, ale jak:

  • utrata poczucia własnej wartości,
  • życie w cieniu innych,
  • zgoda na mniej, niż naprawdę pragną,
  • przekonanie: „nie jestem wystarczająca”.

To moment, w którym kobieta przestaje „wstawać” do swojego życia. Jezus mówi: wstań, a nie „popraw się”.

Zauważ, że Jezus nie mówi:

„Najpierw się zmień”

„Udowodnij, że jesteś gotowa”

„Zasłuż na nowe życie”

On mówi jedno proste słowo: „Wstań.”

To słowo przywraca: ruch, życie, poczucie godności

W coachingu chrześcijańskim to fundamentalna prawda:

Twoja wartość nie zaczyna się wtedy, gdy stajesz się „lepsza”. Ona jest przywracana, kiedy zaczynasz widzieć siebie oczami Boga.

Godność, której nie można odebrać

Kobieta bardzo często buduje swoje poczucie wartości na:

  • relacjach (mam wartość, bo nie jestem sama)
  • opiniach innych (mam wartość, bo mówią o mnie)
  • osiągnięciach (mam wartość, bo osiągnęłam)
  • wyglądzie (mam wartość, bo wyglądam)

A co się dzieje, gdy to wszystko się chwieje? Pojawia się pustka.

Historia „Dziewczynko, wstań” przypomina, że:

Twoja godność nie pochodzi z tego, co robisz. Ona pochodzi z tego, kim jesteś w oczach Boga.

I nawet jeśli została przykryta:

  • wstydem,
  • odrzuceniem,
  • trudnymi doświadczeniami,

ona nie zniknęła. Ona czeka, aż ją odkryjesz na nowo.

Co oznacza „wstać” jako kobieta?

To nie zawsze spektakularna zmiana. Często to bardzo ciche, ale przełomowe decyzje:

Wstać z porównywania się

Przestać mierzyć swoją wartość cudzym życiem.

Wstać z miejsca, w którym się umniejszasz

Zauważyć, gdzie zgadzasz się na mniej – w relacjach, pracy, marzeniach.

Wstać do swojego głosu

Zacząć mówić, co czujesz, czego potrzebujesz, czego pragniesz.

Wstać mimo lęku

Nie czekać, aż strach zniknie – tylko zrobić krok pomimo niego.

Wstać do życia, które jest twoje

Nie kopiować cudzej drogi, ale odkrywać własną.

Coaching chrześcijański daje przestrzeń powrotu do siebie. W tym kontekście coaching chrześcijański nie jest:

  • motywowaniem na siłę,
  • tworzeniem „idealnej wersji siebie”,
  • budowaniem sztucznej pewności.

To proces, w którym pomagam Ci:

  • zobaczyć, gdzie „zasnęłaś”,
  • nazwać to, co Cię zatrzymało,
  • usłyszeć na nowo głos Boga,
  • zrobić pierwszy krok ku życiu.

Pracujemy bez presji, bo presją prowadzi często do depresji.

Pracujemy od „Nie mam już siły” do „Mogę wstać – krok po kroku”

Co zyskujesz, gdy wstajesz?

1. Poczucie własnej wartości, które nie zależy od okoliczności. Nie jesteś już definiowana przez to, co się dzieje wokół ciebie.

2. Spójność ze sobą. Zaczynasz żyć w zgodzie z tym, kim naprawdę jesteś.

3. Odwagę bycia widzianą. Nie chowasz się już za „wystarczająco dobrą” wersją siebie.

4. Uzdrowienie relacji. Kiedy widzisz swoją wartość, przestajesz zgadzać się na relacje, które ją podważają.

5. Nową jakość życia. Nie tylko „przetrwanie” – ale życie z sensem i głębią.

Może czujesz, że coś w tobie przygasło. Może długo żyłaś w przekonaniu, że jesteś „niezbyt” lub „za bardzo”, jesteś „nie taka”,

nie zasługujesz na więcej.

A jednak Jezus nadal mówi : „Dziewczynko, wstań!”

Nie jutro. Nie kiedy będziesz gotowa, ale dziś.

Może twoje „wstanie” to:

  • jedna szczera decyzja,
  • jedno „już nie chcę tak żyć”,
  • jeden mikrokrok ku sobie.

To wystarczy, żeby zacząć!

„Dziewczynko, wstań” to nie tylko historia o cudzie. To przypomnienie, że życie, godność i wartość mogą zostać przywrócone – nawet po długim czasie trudów, „zaśnięcia”. Nie musisz zasługiwać na to, by wstać. Nie musisz najpierw wszystkiego poukładać. Wystarczy, że odpowiesz na zaproszenie. Bo największą zmianą nie jest to, że wszystko nagle staje się idealne.

Ale to, że Ty decydujesz się wstać – i wrócić do życia, które jest naprawdę Twoje.

Pomagam wstawać dziewczynkom, które upadły. Sama byłam taką dziewczynką. Wiem przez co przechodzisz. Wiem jak bardzo możesz być zmęczona, zrezygnowana, wściekła z bezsilności, zbyt cicha,bo boisz się mówić co czujesz i myślisz.

Jeśli potrzebujesz wsparcia, by wstać do życia- jestem.

BLOG

Najnowsze wpisy